02.04.2017

Aktualizacja włosowa kwiecień



Witajcie!
   
   Wiosna, słonce, kwiaty i śpiew ptaków wprawiają mnie w przyjemny nastrój a jednocześnie trochę rozleniwiają, ale mimo to dbam o włosy tak jak zawsze a nawet trochę bardziej. Pasma w podziękowaniu bardzo dobrze wyglądają i nie sprawiają kłopotów.


  
   W marcu skończyłam kurację tricho-ekstraktem do wypadających włosów (recenzja tutaj), włosów na chwilę obecną wypada tylko kilka dziennie. Mam nadzieję, że nie dopadnie mnie teraz przesilenie wiosenne i wypadanie nie powróci. Pasma na długości są nawilżone, miękkie i ogólnie nie sprawiają większych problemów, co mnie cieszy. Jedynym problemem są liczne rozdwojenia na długości (widać je na zdjęciach), które na dniach obetnę. Oczywiście długość włosów pozostanie bez zmian, a zniszczone końcówki usunę nawijając pojedyncze pasma na palec i odstające końce zetnę. Bardzo lubię tą metodę cięcia i chętnie ją stosuję przez co włosy dużo lepiej wyglądają a długość nie ulega zmian.

   Długość włosów na dziś to 67cm. Ostatnim razem mierzyłam je jakieś dwa i pół miesiąca temu i wtedy długość  wynosiła 63,5cm. Przyrost 3,5cm na 10 tygodni mnie zadowala bo jest większy niż standardowy. W kwietniu stawiam na przyrost i w tym celu mam zamiar stosować tricho-lotion stymulujący wzrost włosów, wiem że miałam go używać już w marcu ale zmieniłam zdanie, aby móc dokładnie sprawdzić jego działanie i zmierzyć przyrost stosując tylko ten produkt na skórę głowy. Na długość nadal będę nakładać oleje przed każdym myciem, chyba znów weszło mi to w nawyk :) Co do wyboru masek/ odżywek to będę wybierać takie, które w danym momencie przyniosą najwięcej korzyści.


   Zdjęcie pierwsze i te powyższe zostały wykonane dzisiaj, ale tym razem telefonem a nie aparatem, dlatego kolor wygląda inaczej niż zwykle. Powyższy kolaż pokazuje włosy z spaceru w pełnym słońcu bez lampy, niestety brak szczotki i wiatr nie pozwolił ich ułożyć.

  Jaki marzec był dla Waszych włosów? Dopadło Was już wiosenne przesilenie?

Pozdrawiam,
Anszpi

 Zapraszam do polubienia mojego fp (klik), oraz zaobserwowania blogowego instagrama (klik).


25 komentarzy:

  1. Ty zapuszczasz włosy, a ja swoje mam zamiar ściąć, bo w upały nie wytrzymam z długimi :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie da rady ich jakos ujarzmic upieciami?

      Co do wlosow to ja tych rozdwojen na zdjeciach nie widze :), a jak przejrzalam twoje stare posty to nie widac tez nie na nich utraty gestosci, a pisalas ze byla znaczna. OcYwiscie wierze ci na slowo, ale chyba mozna sie cieszyc ze przynajmniej na fotkach tego nie widac :))

      Usuń
    2. A wlasnie, nie dostajesz czasem 'efektu choinki' i wystrzepionych koncowek od podcinania metoda na palec? Blondhaircare pisala kiedys ze ta metoda sprawdza sie tylko gdy koncowek do podciecia jest niewiele, inaczej wlasnie konce robia sie przerzedzone wizualnie

      Usuń
    3. Utrata byla i były prześwity w paru miejscach a to że na zdjeciach tego nie widać to może przez ułożenie włosów. Nie zauważyłam tego efektu u siebie i takich włosów do skrócenia nie ma u mnie aż tak dużo żeby były przerzedzenia.

      Usuń
    4. Zmierzyłam objętość i wynosi 10cm czyli przez to wypadanie straciłam 2cm, co jest sporo dla mnie

      Usuń
  2. Piękne, gęste włosy :) Też czasem obcinam końcówki nawijając na palec, najlepsza metoda ! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne ;) Mi na szczęście nie wypadają, tylko tyle co zostaje na szczotce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądają;) Też czasem podcinam rozdwojone/połamane końcówki taką metodą;) Wypadanie włosów na szczęście i mnie póki co omija i mam nadzieje że tak pozostanie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciągle nie mogę wdrożyć dnia dla włosów, ale zakupiłam tabletki z krzemem, więc może coś się polepszy

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna tafla :) i gęstość niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęstość trochę się zmniejszyła ale postaram się ją przywrócić ☺

      Usuń
  7. Ja zastanawiam się nad skróceniem, żeby trochę podratować końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne masz te włoski. Zadbane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie już długie, gęste i piękne :):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne i jakie gęste <3

    OdpowiedzUsuń
  11. W marcu pożegnałam gorszą kondycję moich włosów i mam nadzieję, że ona nie wróci ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie piękne :) Mi teraz w ciąży włosy koszmarnie wypadają, choć powinny być w dobrej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mama kilkumiesięcznego dziecka z takimi włosami, jesteś chyba fenomenem albo te wszystkie kosmetyki faktycznie działają tak jak zapewnia producent :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecko nie przeszkadza w dbaniu o włosy :), a co do kosmetyków to działają ale nie wszystkie i nie tak jak obiecują producenci

      Usuń
    2. Karolina chyba miała na myśli to, że wielu matkom po urodzeniu dziecka włosy wypadają w dużych ilościach i stają się matowe. W ciąży czy przy dziecku też ciężej dbać o włosy, bo wiele kobiet jest zmęczonych, ale jak ktoś chce to da radę :)

      Usuń
    3. Taki kryzys po ciążowy mam już za sobą :) Fakt opieka nad Misią i zajmowanie się domem jest męczące ale tak jak mówisz dla chcącego nic trudnego, chodź bywa czasem ciężko

      Usuń
  14. Fajnie wyglądają... takie zdrowe i błyszczące!

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.