12.01.2017

Włosy a ciąża. Cz.2. Jak zmieniały się moje włosy w trakcie ciąży i jak wyglądała ich pielęgnacja?



Witajcie kochani!


  Ciąża to czas zmian hormonalnych a tym samym zmian w pielęgnacji włosów i ich zachowaniu. Jeśli jesteście ciekawi jak zmieniły się moje włosy i w jaki sposób o nie dbałam, to zapraszam do dalszej części wpisu.

Zdjęcie z internetu

  Na początku ciąży włosy wypadały w bardzo dużych ilościach, byłam przerażona tym faktem, w końcu mówi się, że podczas oczekiwania na dzidziusia włosy nie lecą. Stan ten utrzymywał się kilka tygodni i straciłam dużo na objętości. Przez pierwsze tygodnie również włosy szybko się przetłuszczały i wymagały częstego mycia. W ok. 4-5 miesiącu wszystko się zmieniło, kosmyki przestały wypadać i wyrosło dużo malutkich włosków, które zagęściły obwód pasm do 12cm (tyle mają teraz). Stan skóry głowy także uległ zmianie, z przetłuszczającej zmieniła się w suchą i pokrytą łuską. Walka z łupieżem trwała do końca ciąży i dopiero teraz się go pozbyłam. Jeśli chodzi o stan włosów, to również się zmieniał, kosmyki raz były w dobrym stanie a raz stawały się suche, matowe i łamliwe. Dziś jestem zadowolona z ich wyglądu chodź wiem, że mogą wyglądać jeszcze lepiej. Po ciążowe wypadanie jak na razie mnie nie dopadło, włosy lecą ale w minimalnej ilości.


Pielęgnacja włosów wyglądała następująco:

    Mycie, odżywianie i zabezpieczanie- do pielęgnacji codziennej starałam się używać tych produktów, które stosowałam wcześniej i tym sposobem udało mi się wykończyć sporo kosmetyków. Wprowadziłam do pielęgnacji także nowe produkty i starałam się je dokładnie przetestować, aby teraz o nich napisać recenzje.


  Suplementy- nie wiedząc jeszcze, że jestem w ciąży rozpoczęłam kurację Merz Spezial, po paru dniach tak źle się czułam, że byłam zmuszona przerwać.  Wtedy też dowiedziałam się o tym, że spodziewam się dzidziusia. Zrezygnowałam całkowicie z brania suplementów oraz picia wywaru z pokrzywy i skrzypu, które miałam w planach codziennie pić. Jedynie mogłam przyjmować magnez i żelazo, i tak przez 8 miesięcy je  łykałam.


  Wcierki i płukanki- wcierki postanowiłam całkowicie odstawić, ze względu, że zawierają w składzie alkohol oraz zioła, które nie są polecane w trakcie ciąży. Jeśli chodzi o płukanki to pozostałam wierna jednej- lnianej. Używałam jej głównie w celu nawilżenia skóry głowy.


Jaki były Wasze włosy w trakcie ciąży? Wymagały szczególnego traktowania?


Pozdrawiam,
Anszpi

7 komentarzy:

  1. Moje włosy w ciąży były idealne, tak od 5 m-ca nie było z nimi żadnego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje szybko rosły i były błyszczące. Gorzej później, od czasu wypadania po połogu pozostały już takie cienkie i rzadkie. Najsensowniej byłoby chyba wtedy ściąć bardzo krótko i od nowa zapuszczać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w ciązy jeszcze nie byłam, ale sama jestem ciekawa jak reagowałby mój organizm :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle zmian zachodzi u kobiet w ciąży! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj... Panna Mysia też musi zainwestować w zdrową dietę, suplementy i odżywki, bo w tej chwili jest w drugiej ciąży i do maja chyba może zostać bez włosów... :) Oby nie!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w ciąży były w świetnej kondycji, gorzej było po.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie byłam w ciąży. Myślę, że dopiero za jakieś 2-3 lata będę planować :) Boję się tego wypadania włosów, chociaż mojej mamie po ciąży podobno włosy zagęściły się niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.