20.12.2015

Niedziela dla włosów 38. PEH-owe kallosy



Witajcie!

   Tym razem w czasie pielęgnacji postawiłam na trzy główne składniki pielęgnujące włosy: proteiny, emolienty i humektanty. Jak się ta trójka spisała na włosach? Hmm… i dobrze i źle ale o tym poniżej.
   Włosów tym razem nie olejowałam tylko od razu umyłam szamponem dodającym objętości z alterry. Po umyciu i odsączeniu włosy z nadmiaru wody nałożyłam na nie mieszankę masek i oleju. W tej mieszance znalazła się maska aloe i omega z kallosa oraz maska latte z serial, po wymieszaniu postanowiłam dołożyć jeszcze trochę olejku i wybrałam arganowy z lotona. Całość wmasowałam w włosy, które spięłam w koczka i tak spędziły sobie ok. 40 minut. Po tym czasie wszystko spłukałam chłodną wodą i delikatnie rozczesałam grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Końcówki zabezpieczyłam balsamem z Yves Rocher, włosy wyschły naturalnie.

  Efekty no właśnie i tu jestem trochę rozdarta, włosy już podczas płukania były jedwabnie gładkie i miękkie, po wyschnięciu również takie były i teraz są. Niestety gdy były całkiem suche wyglądały jak pudel czyli były bardzo spuszone, że tworzyły wokół głowy aureole. Pomogła chwila w koczku ale i tak nie jest fajnie. Nie wiem czy to przeproteinowanie czy nie bo moje włosy uwielbiają proteiny i wcześniej takiej sytuacji nie było.
Zdjęcie zrobione w naturalnym świetle bez lampy
Jak tam Wasze włoski? Macie dla nich czas w przygotowaniach do świąt?

Pozdrawiam :)

Anszpi

25 komentarzy:

  1. I tak Twoje włosy wyglądają świetnie;) A u mnie dziś też Kallos;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę czym by je dziś odżywić i jakoś nie mam pomysłu. Może miód? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio myślę o midzie tylko muszę kupić :)

      Usuń
    2. Dodaje miód pszczeli do masek na włosy lub robie z niego płukanki miodowe ;) przeuroczo podkreśla skręt i odżywia włosy, Polecam wyprobować ;)

      Usuń
  3. I tak wyglądają pięknie <3 ja ostatnio bardziej o swoje dbam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi brakuje ostatnio czasu na... Wszystko :-D a Twoje wlosy prezentuja sie super :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie kallosy kompletnie sie nie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię Kallosy bo są podstawą do mieszanek :)
    A Twoje falki fajnie wyglądają :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zdjęciu nie wyglądają, żeby nie pasowała im ta pielęgnacja. Wyglądają bardzo ładnie:) Szybko rosną i nabrały objętości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Na zdjęciu wyglądają bardzo ładnie, tak, jakby ta pielęgnacja bardzo im odpowiadała :) Fajna objętość i blask, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku jaki piękny efekt objętości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem co Ty od nich chcesz, bo wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygladają na na bardzo gładziutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. taki mini puszek tylko a i tak wyglądają pięknie ! moja dzisiejsza NDW nie udana niestety, puch u mnie zawitał :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje włosy zawsze wyglądają inaczej niż tego oczekuję :) Ale już się przyzwyczaiłam, że żyją własnym życiem.
    Twoje włosy wyglądają bardzo ładnie, nawet po nieudanej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne włoski, mi ostatnio też coś się spuszyły <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje na proteiny reagują dziwnie, ale się nie puszą tylko pojedyncze włosi stoją jak dziwaki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wyglądają po prostu na puszyste :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uważam, że masz i tak piękne zdrowe włosy :) Moje błagają o skrócenie ich o połowę a potem odżywianie ich :(

    OdpowiedzUsuń
  19. No tak to z tymi proteinami bywa. Nasze włosy nie zawsze reagują na nie dobrze, dlatego tego typu maski można mieszać np. z olejkiem awokado lub zaraz po użyć produktu emolientowego. Powinno być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To tylko mini puszek :D Nie ma tragedii, i tak są ładne :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.