10.11.2015

Vitapil- podsumowanie dwumiesięcznego stosowania



Witajcie!

  Z racji wzmożonego wypadania i po poleceniu suplementu przez trychologa postanowiłam stosować Vitapil. Kurację danym suplementem stosowałam przez wrzesień, październik i tydzień listopada a że ostatnią kapsułkę zażyłam dziś to czas na recenzję.



Od producenta:
  VITAPIL to profesjonalny preparat, którego składniki pomagają zachować zdrowe włosy i skórę głowy. Został opracowany przez ekspertów na bazie substancji odżywczych i naturalnych składników roślinnych. Dedykowany jest osobom, które chcą cieszyć się mocnymi, gęstymi i zdrowymi włosami. VITAPIL® działa od wewnątrz – nie tylko na łodygę włosa, ale przede wszystkim na cebulkę i gruczoły łojowe. Sprawia, że włosy stają się mocne, elastyczne i bardziej lśniące.
 
Opakowanie:
 Tabletki kupujemy w tekturowym pudełeczku na którym umieszczone są wszystkie informacje na temat produktu. W opakowaniu znajduje się 4 listki po 15 tabletek. Tabletki są dość duże ale mimo to nie ma problemu z połykaniem przy odpowiedniej ilości wody do popicia.
 
Stosowanie:
  Suplement należy przyjmować raz dziennie po jedzeniu. Zażycie kapsułki bez towarzystwa posiłku kończy się nudnościami i wymiotami. Niestety doświadczyłam tego zjawiska na sobie i nie polecam próbować, długo się męczyłam po takim zastosowaniu. W czasie suplementacji po około miesiącu mimo przyjmowania go z posiłkiem miałam małe problemy z żołądkiem i zrobiłam sobie 3 dniową przerwę po której już wszystko było dobrze. Suplement starałam się przyjmować regularnie chodź zdarzyło mi się czasem zapomnieć.

Działanie:
  Głównym powodem przyjmowania Vitapilu było wypadanie i liczyłam, że suplement je zahamuje a co zrobił? Niestety wypadanie nie ustało ale w połowie kuracji zaczęło wypadać dużo mniej włosów a później wszystko wróciło do startowego stanu. W czasie suplementacji włosy stały się jakby grubsze ale czy mocniejsze to ciężko mi stwierdzić. Pojawiło się bardzo dużo młodych włosków, z których się bardzo cieszę bo zagęściły włosy przy skórze głowy gdzie pojawiły się prześwity przez wypadanie. Kolejnym plusem jest przyśpieszony wzrost włosów, który w miesiąc wyniósł 2 cm.

  Mimo że suplement nie zatrzymał wypadania to polecam Vitapil ze względu na przyrost i nowe włosy. Mój  problem z wypadaniem jest ciężki dlatego nie jestem zawiedziona, że kuracja tego nie zmieniła. Mam ochotę wypróbować lotion,  ale na razie straciłam zbyt dużo na walkę z wypadaniem i poczekam aż moja sytuacja finansowa się poprawi.
 
Znacie suplement Vitapil? Stosowałyście go, jakie były efekty?

Pozdrawiam :)
Anszpi

30 komentarzy:

  1. Nie znam go, ale ze suplementami bywa różnie, jednym sprzyjają drugim nie, i sądzę, że trzeba je przyjmować dłuższy czas, aby uzyskać efekty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś miałam starszą wersje tego suplementu i całkiem dobrze się sprawdzał, więc pewnie skuszę się ponownie i sprawdzę, jak będzie tym razem. =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowe włoski są zawsze u mnie mile widziane, więc Vitapil chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam, ale nigdy nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie zauważyłam że jakieś dłuższe masz włoski :) Ja nigdy nie stosowałam tego suplementu ale praktycznie każdy chwali, więc niebawem go kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po szczegółowe informacje na temat tego suplementu odsyłam na stronę znamlek.pl Można też poczytać opinie innych użytkowników.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o nim wiele dobrego i chyba zacznę sobie kurację od stycznia, żeby na razie dać odpocząć organizmowi po kuracji Merz Specialem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od pewnego czasu zastanawiam sie nad jego kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam zamiar zacząć bać wspomagacze na włosy, ale jeszcze nie trafiłam na nic co daje szczególnie dobre efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja raczej nie pozapadam za zażywaniem suplementów.

    OdpowiedzUsuń
  11. To będzie prawdopodobnie następny suplement, po który sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyż używałam Vitapil, ale jakoś nie zauważyłam po nim efektu :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla baby hair chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dopiszę sobie do listy tabletek, które mam zamiar stosować w ramach akcji Wielkiego zapuszczania :) Dużo dobrego o nich słyszałam i fajnie, że przyspieszają porost - właśnie na tym mi zależy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie z wypadaniem ciężko jest walczyć zwłaszcza gdy u podstaw problemu znajdują się jeszcze inne czynniki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie próbowałam tego suplementu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam niestety :) Efekty kuszą do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. GREAT post!!!Now i follow you on gfc i hope you follow me too!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  19. nie przepadam za suplementami :( zwłaszcza że takimi żołądkowymi rewolucjami mogą się kończyć :( pozostanę przy piciu herbatek z skrzypu i pokrzywy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Trochę zniechęciły mnie dolegliwości żołądkowe. Poza tym mam mieszane uczucia co do suplementów

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie jestem zwolenniczką suplementów diet, wolę zdrowe odżywianie :) Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Brałam bardzo dawno temu ale nie widziałam żadnych efektów :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam, nie stosowałam :) ostatnio musiałam zrezygnować z wszelkich suplementacji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Może w przyszłości, ale ilość babyhair zachęca :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Najważniejsze, że przyspiesza wzrost włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Łykałam VITAPIL z ponad rok temu, ale tak się źle po nim czułam, że musiałam zaprzestać zanim zaczął działać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam dokładnie to samo - bez posiłku ani rusz, co prawda mi pękała głowa, ale wiem, że zdecydowanie była to jego zasługa. Brany w trakcie jedzenia nie wywoływał żadnych sensacji, a co więcej faktycznie dawał u mnie dobre efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajny post! Suplementacja jest bardzo ważna, bo trzeba wzmocnić włos od zewnątrz i od wewnątrz.

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.