09.04.2015

Mleczna maska do włosów Serical, Crema al Latte

Witajcie!

    Moja ulubiona maska mleczna, dlaczego ja uwielbiam? Zaraz Wam o niej opowiem i może kogoś zachęcę do kupna. 





Opakowanie, konsystencja, wydajność:
   Jest to plastikowy pojemnik, zakręcany dzięki czemu możemy wykorzystać maskę do ostatniej kropli, wysuwa się z rąk gdy są mokre co może być uciążliwe.
  Konsystencja trochę jak budyń, nie spływa z włosów.
  Wydajność świetna, wystarcza na bardzo długo, chodź nigdy jej nie żałuje.

  


 Zapach:
   Jest cudowny taki mleczny, przyjemny dla nosa, mogła bym go wąchać i wąchać czasem takie zapachy mam ochotę spróbować zjeść.


Działanie:
   To mleczne cudeńko świetnie nawilża włosy, ułatwia rozczesywanie, nie obciąża, włosy po niej są gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku, dobrze odżywia.
  Nakładam po umyciu włosów i lekkim osuszeniu, czas trzymania jest różny od 15 min do godziny, dobrze jest założyć czepek i turban na głowę podczas jej noszenia. Jest to maska proteinowa.
  Nadaje się też świetnie do golenia nóg.


Skład:
Aqua (woda), Cetearyl alkohol (alkohol zmiękczający, emolient, emulgator), Cetrimonium Chloride (konserwant, substancja antystatyczna), Dipamytoylethyl Hydroxyethylomonium Methosulfate (substancja antystatyczna), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (zapach, konserwant), Citric Acid (regulator pH), PEG-5 Cocomonium Methosulfate (antystatyk), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Sodium Glutamate (subst. kondycjonująca), Hydrolyzed Milk Protein (hydrolizowane proteiny mleczne), Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Casein (antystatyk, substancja kondycjonująca)Methylisothiazolinone (konserwant), Sodium Cocoyl Glutamate (subt. myjąca), Methylisothiazolinone (konserwant),  Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, subst. kondycjonująca).





  Koszt maski to ok. 12 zł za 1000ml w Hebe, innych sklepach kosmetycznych ta cena wacha się ok. 20 zł.

   
  Tak się polubiliśmy z maską, że nie jestem Wam w stanie powiedzieć ile opakowań już zużyłam, ale na pewno ta liczba będzie ciągle rosła.


Macie tą maskę, lubicie ją?



 Serdecznie Was pozdrawiam  

Anszpi

P.S. Od wczoraj biorę udział w akcji "Kwietniowe olejowanie włosów"

8 komentarzy:

  1. Miałam inną wersję Kallosa i niestety nie byłam nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest Kallos, to Serical. Nie rozumiem czemu wszyscy ją mylą.
      Uwielbiam tą maskę, świetnie się u mnie spisuje :D

      Usuń
    2. Jest podobna do Kallosów przez wielkość, konsystencje i działanie więc może dlatego jest mylona, mi tez zdarza się ją przypisywać Kallosowi ;)

      Usuń
  2. ja narazie próbowałam tylko dwie wersje :P Obydwie są super :D kreatin i banana

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie takze jest rewelacyjna !

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię tej maski Serical, u mnie prowadzi do puszenia się włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się z nią niestety nie polubiłam, tak samo z oryginalnym biało-fioletowym mlecznym kallosem ;)
    Puszyła i matowiła mi włosy.

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.