czwartek, 11 maja 2017

Tradycyjny szampon i balsam do włosów na brzozowym propolisie nr 2, Babcia Agafii


Witajcie!


  Po długim testowaniu tradycyjnego szamponu i balsamu do włosów na brzozowym propolisie Babci Agafii przyszedł czas na podsumowanie i napisanie recenzji. Produktów tych używałam przed, w trakcie i po okresie ciąży i w każdym tym czasie efekty były inne. Jak więc określam działanie tego duetu?

Opis szamponu:
   Propolis od bardzo dawna ceniono za jego lecznicze i pielęgnacyjne właściwości. Syberyjska zielarka Agafia Jermakowa często stosowała propolis do przygotowania szamponów. Babcia Agafia radziła: „Jeżeli Twoje włosy są słabe i matowe weź propolis brzozowy ze słonecznych łąk i pól, dodaj go do wyciągu z kotków brzozowych, do miodu lipowego i mydlnicy lekarskiej a potem myj włosy aby były piękne i mocne”. W produkcji tradycyjnego syberyjskiego szamponu Nr 2 na brzozowym propolisie kosmetolodzy firmy Pervoe Reshenie uzupełnili przepis babci Agafii organicznym ekstraktem z pokrzywy, olejami z żeń-szenia i wrzosu aby regeneracja włosów była jeszcze bardziej intensywna i efektywna. Szampon na brzozowym propolisie regeneruje zniszczone włosy i poprawia stan skóry głowy. Przeznaczony jest do mycia i pielęgnacji słabych i zniszczonych włosów z tendencją do wypadania. Nie zawiera SLS, parabenów, silikonów i soli.




Opis balsamu:
  Propolis od bardzo dawna ceniono za jego lecznicze i pielęgnacyjne właściwości. Do dzisiaj propolis polecany jest w chorobach a także pomaga przywrócić witalność, piękno i młodość. Syberyjska zielarka Agafia Jermakowa często stosowała propolis do przygotowania szamponów. Babcia Agafia radziła: „Jeżeli Twoje włosy są słabe i matowe weź propolis brzozowy ze słonecznych łąk i pól, dodaj go do wyciągu z kotków brzozowych, do miodu lipowego a potem opłukaj włos,y aby były piękne i mocne”. W produkcji tradycyjnego syberyjskiego balsamu nr 2 na brzozowym propolisie kosmetolodzy firmy Pervoe Reshenie uzupełnili przepis babci Agafii organicznym ekstraktem z pokrzywy, olejami z żeń-szenia i wrzosu aby regeneracja włosów była jeszcze bardziej intensywna i efektywna. Balsam na brzozowym propolisie regeneruje zniszczone włosy i poprawia stan skóry głowy. Jest przeznaczony do pielęgnacji słabych i zniszczonych włosów z tendencją do wypadania. Nadaje się do codziennego użycia. Nie zawiera SLS, parabenów i silikonów.




  Oba produkty zostały umieszczone w wielkie czarne butle o pojemności 550ml. Zamykanie typu press  jest bardzo wygodne i bez problemu dozuje  potrzebną ilość kosmetyku. Na opakowaniu naklejone są kolorowe etykiety, niestety nie zajdziemy na nich nic po polsku.


  Konsystencja szamponu jest średnio rzadka i lekko żelowata o jasnym kolorze. Szampon łatwo się pieni wytwarzając delikatną piankę, jest bardzo wydajny. Balsam ma średnio gęstą i kremową konsystencję, łatwo nakłada się go na włosy z których nie spływa, jest tak samo wydajny jak szampon.




  Zapach szamponu jest ziołowy i przyjemny, bardzo mi się podoba i nawet gdy w trakcie ciąży inne zapachy mi przeszkadzały to ten mi odpowiadał. Balsam pachnie trochę kwiatowo-ziołowo i bardziej intensywnie niż szampon. Zapachy nie utrzymują się na włosach.



Skład szamponu:
  Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA,Cocamidopropyl Betaine, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Propolis Extract, Urtica Dioica Extract, Betula Alba Leaf Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Melilotus Officinalis Water, Pulmonaria Officinalis Extract, Pelargonium Graveolens Oil, Ocimum Basilicum Oil, Saponaria Officinalis Root Extract, Mel, Cera Alba, Avena Sativa Kernel Extract, Panthenol, Hydrolyzed Wheat Protein, Citric Acid, Parfum, Methylpropional, Amyl Cinnamal, Linalool, CI 15985, CI 19140, CI 42090, CI 14720.




  Mimo, że na etykiecie z przodu mamy napis „BEZ SLS” to w składzie znajduje się SLES, równie mocny środek myjący. Moja wersja szamponu została wyprodukowana w Estonii i dlatego w składzie mamy SLES, z tego co kiedyś sprawdzałam wersja rosyjska ma stary skład bez tego detergentu. Jeśli zależy Wam na wersji łagodnej polecam sprawdzić przy zamówieniu, gdzie dany produkt został wyprodukowany, sama jak zamawiałam na stronie sklepu był inny skład a potem okazało się, że przyszła wersja nowa.



Skład balsamu:
  Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,  Amodimethicone, Dimethicone, Propolis Extract*, Urtica Dioica Extract*, Betula Alba Leaf Extract*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Melilotus Officinalis Water*, Pulmonaria Officinalis Extract, Pelargonium Graveolens Oil, Ocium Basilicum Oil, Ceteareth-20, Trideceth-12, Pinus Sibirica Needle Extract, Pinus Sibirica Seed Oil, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 Esters, Xanthan Gum, Citric Acid, Parfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Butylphenyl Methylpropional, Amyl Cinnamal, Linalool,  CI 15985, CI 19140, CI 42090, CI 14720.

  


Składniki aktywne i ich działanie w szamponie i balsamie:
- Żywica sosny długo igielnej (Pinus Palustris Wood Tar)- silny antyoksydant, działa przeciwzapalnie, odżywia.  
- Wosk pszczeli (Beeswax)- nabłyszcza, chroni i odżywia.  
- Pyłek kwiatowy (Pollen Extract)- zawiera praktycznie wszystkie życiowo ważne składniki, witaminy, minerały, aminokwasy, zawiera niezbędne dla zdrowia włosów i skóry składniki.  
- Wyciąg z kory brzozowej (Betula Alba Extract)- wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.  
- Brzozowy propolis- przywraca włosom witalność, poprawia ich strukturę.  
- Pyłek z kwiatów brzozowych (Betula Alba Flower Pollen Extract)- regeneruje, odżywia.  
- Miód lipowy (Mel)- odżywia, wzmacnia, wygładza, przywraca połysk.  
- Organiczny ekstrakt z liści pokrzywy (Urtica Dioica Extract)- pokrzywa znana jest ze swojego dobroczynnego działania na włosy. Przy wypadaniu włosów polecana jest do nacieranie skóry głowy. Wzmacnia cebulki włosowe i pobudza je do wzrostu.  
- Żeń-szeń (Panax Ginseng Oil)- zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów, posiada działanie regenerujące   
- Olej wrzosowy (Calluna Vulgaris Oil)- działa przeciwzapalnie i ściągająco, ujędrnia, nawilża i poprawia wygląd skóry.   
- Smółka z brzozowych kotków (Betula Alba Flower Tar)- poprawia ukrwienie skóry głowy co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych. 
- Wyciąg z propolisu (Propolis Extract Milk)- działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i gojąco na rany. 
- Smółka z brzozowych kotków (Betula Alba Flower Tar)- poprawia ukrwienie skóry głowy co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych.
- Mydlnica lekarska (Saponaria Officinalis Root Extract)- zawiera pieniące się i łatwo rozpuszczalne w wodzie saponiny o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, i przeciwgrzybicznym. Okłady i przemywania z naparów z korzenia mydlnicy lekarskiej są pomocne w leczeniu chorób skóry, takich jak trądzik, egzemy, owrzodzenia, opryszczka, a także przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu i wypadaniu włosów.




  Działanie szamponu to istna ruletka, nigdy nie wiedziałam czego się po nim spodziewać. Początkowo myślałam, że to wina nałożonego wcześniej oleju lub maski po myciu, potem zwalałam na kapryśną skórę głowy i włosy w trakcie ciąży, ale teraz gdy wszystko wróciło do normy szampon nadal jest nieobliczalny. Raz po jego zastosowaniu skóra głowy i włosy były dobrze oczyszczone, pasma gładkie, puszyste i łatwe do rozczesania. Innym razem skóra głowy swędziała, powstawał się łupież, włosy były spuszone, szorstkie i nie do rozczesania. Szampon stosowałam chyba w każdy możliwy sposób i nigdy efekt nie był taki sam dwa razy.



  Balsam również nie zawsze dawał takie same efekty, Kiedy włosy były w dobrej formie to i balsam ładnie na nie działał, kiedy w czasie ciąży były bardziej suche to niestety efekty były marne. Nałożony na włosy, które były w dobrym stanie to nawilżał je, wygładzał, dociążał, ładnie błyszczały. Użyty w momencie gdzie włosy były trochę zaniedbane i suche, nie robił prawie nic, nawilżenie i wygładzenie było prawie nie zauważalne.




  Podsumowując nie polecam szamponu, chyba że ktoś lubi takie zabawy i granie w lotto z działaniem. Jeśli chodzi o balsam to na włosach normalnych nie wymagających dużo się sprawdzi, natomiast osobą których włosy potrzebują czegoś dobrego to odradzam zakup.


  Koszt obu produktów zależny jest od miejsca w którym jest sprzedawany i waha się od 8,90zł do 14,90zł. Produkty można znaleźć w aptekach, sklepach zielarskich oraz drogeriach internetowych.


  Znacie te produkty? Jak działają na Wasze włosy? Wiecie czego możecie się po nich spodziewać, czy tak jak u mnie każde użycie to wielka niewiadoma?



Pozdrawiam,
Anszpi

44 komentarze:

  1. Miałam serię nr 1 i nr 4 z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nic szczególnego nie zauwazylam ;( trochę nawilzaly i tyle. Niestety miałam wersje estońska jak i Ty,a nie rosyjska:(

      Usuń
    2. Szkoda, że sklepy nie zawsze piszą skąd pochodzi dany produkt lub zawierają błędne informacje, tak jak było w moim przypadku

      Usuń
  2. Używałam obydwa produkty i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde włosy są inne i pasują im inne produkty, żałuję że te się nie spisały u mnie ale mówi się trudno.

      Usuń
  3. Uwielbiam kosmetyki z ziołami w składzie, działają boskooo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kosmetyki są fajne bo naturalne jednak mogą nieraz wysuszać

      Usuń
  4. Zwroć uwage, że w szamponie wystepuje SLES a nie SLS, wiec zdaniem producenta obietnica jest zachowana :D
    Obecnie używam balsamu nr 4 na kwiatowym, w sumie jest on najpopularniejszy.
    Pozostałych nie miałam i nie chce, ponieważ o ile balsam ładnie pachnie i przyjemnie sie go nakłada (z tego co widze na załączonym obrazku ma taką samą konsystencje jak twoj) to niestety nie ułatwia rozczesywania a głownie tego potrzebuje od odżywek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale nie zmienia to faktu że przez ten składnik szampon jest mocny a z założenia ma być delikatny

      Usuń
  5. Do moich zniszczonych włosów przydałaby się jakaś dobra "kuracja", ale te w takim razie mogę skreślić z listy :/ Wolałabym jakiegoś pewniaka
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie mam zamiar testować ten duecik jak skończę aktualną pielęgnację ciekawe czy u mnie te produkty się sprawdzą, szkoda, że u ciebie tak kiepsko wypadły :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych produktów, ale kuszą mnie produkty z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawi mnie ten balsam, ale jakoś nie po drodze mi z nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś Wasze drogi się spotkają i bedziesz zadowolona z jego działania :)

      Usuń
  9. Miałam szampon i jakoś tak bez szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciała bym aby i u mnie był bez szału niż taka ciągła niewiadoma

      Usuń
  10. bardzo lubię kosmetyki Agafii, ale jakoś do włosów rzadko po nie sięgam, najczęściej wybieram maseczki i kremy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie głównie to włosowe kosmetyki BA się pojawiają :)

      Usuń
  11. racja z tym łupieżem, jeśli chodzi o szampon, kiedyś go uzywałam i był super, ale ost chyba zmienili trochę skład i szampon ten też powoduje mnie łupież. balsam jest ok, ale bez szału u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam wcześniej go z starym składem i nie wiem jak by się sprawdzał :)

      Usuń
  12. Z tym składem to teraz taka zmyła w takim razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nie ma być silnego myjadła a jest, wiele osób się na to nabiera

      Usuń
  13. Szamponu z tej serii nie miałam, ale chwaliłam sobie balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie balsam się nie popisał gdy włosy były w gorszym stanie

      Usuń
  14. Nie miałam tych kosmetyków, a ostatnio widziałam na półce w sklepie i miałam kupować. Dobrze, że tego nie zrobiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzeba dokładnie czytać składy tych produktów bo piszą na opakowaniach bez SLS a w niektórych niestety się pojawia :(.. osobiście mam teraz pokrzywowy szampon z białej serii Banii Agafii I JEST SUPER ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często producencie piszą coś na etykietach a w składzie mamy co innego i wiele osób daje się oszukać takim chwytom

      Usuń
  16. Słyszałam właśnie, że są dwie wersje tych kosmetyków - rosyjskie i estońskie i te drugie mają w większości gorsze składy :/ od Babuszki Agafii miałam tylko maski do twarzy i miło je wspominam. Dziegciowa to mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że te produkty nie są produkowane w jednym miejscu, dzięki temu nie było by takich sytuacji że dostajemy coś innego niż chcemy

      Usuń
  17. Ja miałam balsam nr 1 i bez rewelacji.. Ale też była to ta wersja estońska.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam oba :) Z szamponu byłam zadowolona, ale zapach balsamu strasznie mi przeszkadzał i oddałam go koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zapach przypadł do gustu, ale każdy nos lubi co innego :)

      Usuń
  19. Nie miałam żadnego szampony z Babci Agafii, ale miałą maseczki do twarzy i są super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam inne produkty Babuszki i były dobre, te są jakimś niewypałem :)

      Usuń
  20. Ta seria Agafii ma kiepskie składy, więc się na nią nie skuszę :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tej marki miałam do włosów maseczkę jajeczną. Była bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znoszę kiedy kosmetyki wywołują łupież

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.