niedziela, 13 marca 2016

Niedziela dla włosów 50. Nafta i prostowanie



Witajcie!

   Od jakiegoś czasu do pielęgnacji włosów włączyłam naftę kosmetyczną, ale nie pokazywałam efektów jej działania więc dziś to zmieniam. Od razu powiem, że jestem zadowolona ale po więcej informacji zapraszam do dalszej części wpisu.

  Na początek włosy naolejowałam olejkiem odbudowującym z YR. Po ok. 3 godzinach włosy zmoczyłam ciepłą wodą, odsączyłam i nałożyłam na nie mieszankę odżywki Nivea z naftą. Odżywki dałam większą porcję do miseczki dodałam 2 łyżeczki nafty a potem chwilę mieszałam aby wyszła gładka masa. Włosy bardzo dokładnie pokryłam powstała masa i chwilę je masowałam po czym spięłam w koczka na 20 minut. Następnie całość zmoczyłam wodą i umyłam przy użyciu szamponu Babydream. Włosy wysuszyłam letnim nawiewem wcześniej je spryskując spreyem termoochronnym z Mariona.

  Po wysuszeniu włosów stały się one bardzo gładkie, miękkie, nawilżone, błyszczące. W dotyku były niesamowicie przyjemne. Dziś postanowiłam je wyprostować a raczej zrobił to mój mąż, sama nigdy nie potrafię dokładnie tego wykonać. Proste kosmyki świetnie wyglądają tworząc taflę, przez którą znów nabrałam ochoty na keratynowe prostowanie.

Która wersja włosów się Wam bardziej podoba, falowana czy prosta?

Pozdrawiam,
Anszpi

22 komentarze:

  1. obydwie dobrze wyglądają, chociaż falowane trochę bardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mnie przemawiają falowańce ale brawo dla Twojego męża za dobrą robotę:)
    Wyglądają coraz piękniej Twoje włoski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po wyprostowaniu widać jakie już masz długie włoski ;) Pochwal męża bo świetnie się spisał :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Po wyprostowaniu widać jakie już masz długie włoski ;) Pochwal męża bo świetnie się spisał :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnym włosom w każdej odsłonie ładnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. twoja prosta wersja nie jest jeszcze taka całkiem prosta hah :D podobają mi się obie wersje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo oporne włosy i wyprostowanie ich na druty jest bardzo ciężkie więc tak "proste" to już dużo

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy nie wypróbowywałam dodawanie nafty do odżywki, ale spróbuję;) Już pewnie Ci pisałam, ale uwielbiam Twoje fale i taka odsłona najbardziej mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fale ladniejsze :-) Ladnie sie blyszcza. Zazdroszcze ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. ślicznie wyglądają , moja pojawi się jutro, bo dopiero schnął ;( też użyłam nafty

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne włosy :) fale ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie właśnie nafta najlepiej sprawdza się dodana do maski i zastosowana przed myciem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne są te Twoje włoski :) I jakie już długie! Obie wersje wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz piękne włosy, czy to proste czy bardziej falowane :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi chyba bardziej podobają się te falowane, ale wiadomo że to bardzo subiektywna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prosta wersja bardziej mi się podoba :)

    Kochana czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wyglądają :D Takie błyszczące, gęste i dociążone ;) Cudowne, gratulacje i trzymam kciuki za dalsze sukcesy ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Obie wersje pięknie wyglądają i super błyszczą:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jakiś czas temu odkryłam odżywkę z nafty, oliwki i żółtka - moje włosy po sapaleniu po rozjaśnianiu odratowałam i nie muszę ścinać ... :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.