piątek, 20 listopada 2015

Jak dbać o włosy podczas snu?



Witajcie!

  Dbając o włosy marzymy aby były one piękne i zdrowe, pielęgnujemy je w dzień a zapominamy o nich w nocy. Śpiąc nie mamy kontroli nad tym co dzieje się z naszymi kosmykami a są one wtedy narażone na zniszczenia. Jak więc dbać o włosy podczas snu?

Stosując kilka prostych zasad możemy uniknąć zniszczeń pojawiających się podczas snu:
1. Zabezpieczenie olejkiem lub serum- przed położeniem się do łóżka warto nałożyć na włosy szczególnie końcówki olejek lub silikonowe serum, które otoczy go delikatną ochroną powłoczką i zabezpieczy.

2. Suche włosy- kładąc się z mokrymi włosami narażamy je na uszkodzenia, ponieważ są bardzo delikatne i łatwo je napuszyć.

3. Upięcie- jeśli decydujemy się na spięcie włosów aby uniknąć plątania, należy zrobić to bardzo delikatnie i luźno, aby nie męczyć cebulek włosa. Do spięcia dobrze jest wybrać grube frotowe gumki bez metalowych elementów. Polecane upięcia to:
- kok- dzięki któremu włosy będą bardziej puszyste i uniesione u nasady
- warkocz- sprawi, że włosy będą pofalowane
- wysoki kucyk, lub dwa związane nisko przy uszach- sprawdzą się, gdy zależy nam na prostych włosach
- włosy rozpuszczone- w tym przypadku włosy należy przerzucić przez poduszkę lub podzielić na dwie części jak do dwóch kucyków i przełożyć do przodu, jeśli śpimy na plecach

4. Poszewka- najlepiej sprawdzi się satynowa lub jedwabna, które są delikatne. Dzięki takim poszewką włosy nie zahaczają się o nierówności przy innego rodzaju poszewkach, które powodują łamanie.

  U mnie najlepiej spisuje się spanie w rozpuszczonych włosach lub w dwóch kucykach. Wysokie upięcia i koki sprawiają, że bolą mnie cebulki mimo luźnego upięcia i nie czuję się w nich komfortowo. Mimo w spaniu z rozpuszczonymi włosami nie mam nigdy problemy z plątaniem się włosów i z łatwością mogę je rozczesać.

Jaki rodzaj upięcia włosów wybieracie do snu? Macie swoje sposoby, aby zabezpieczyć kosmyki?

Pozdrawiam :)
Anszpi

38 komentarzy:

  1. Ja zawsze chodziłam z mokrymi rozpuszczonymi włosami spać, teraz wiem, że to był błąd. Aktualnie je związuje w delikatnego warkocza. Przydatne informacje podałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze względu na mocne odgniatanie od upięć preferuję spanie w rozpuszczonych włosach :) + poduszka satynowa! Włosy rano są cudownie wygładzone <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Śpię w rozpuszczonych włosach

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim utrapieniem jest właśnie odgniatanie podczas snu. Najczęściej wybieram warkocz ale muszę zobaczyć jak będzie po dwóch kucykach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie włosy bardzo odgniatają się przy spinaniu..kiedyś mogłam chodzić i spać w spoiętych i nic, a od kiedy dbam o włosy i zrobiły się one bardziej gładkie, zawsze mamten problem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja robię na zmianę koczka z warkoczem, bo zauważyłam że po koczku bolą mnie "włosy' a warkoczu rozcapirzają mi się końcówki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Zanim nie poszłam na studia, chodziłam spać w mokrych włosach. Teraz widzę ile im krzywdy wyrządziłam, więc najpierw je suszę, a potem kładę się spać. Śpię w rozpuszczonych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za ciasny warkocz? Warto też zakończyć zaplatanie na wysokości 5-10cm od końcówek c;

      Usuń
  8. Ja zazwyczaj zawijam włosy w luźnego koka. Po wszystkich innych kombinacjach mam bardzo odkształcone włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja przeważnie śpie w warkoczu albo w koku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja śpię w koku-ślimaku, nie wyobrażam sobie teraz spać w rozpuszczonych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja najczęściej w koku lub warkoczu;) jakoś rozpuszczone włosy mi przeszkadzają...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, nie wiem jak ja kiedyś mogłam spać w rozpuszczonych!

      Usuń
  12. Nie myślałam o satynowych poszewkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazwyczaj robię luźny warkocz albo kucyk. W rozpuszczonych nie mogę spać bo mój mąż wtedy narzeka, że włosy go laskoczą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja związuje włosy w syoki kucyk. Dzięki temu włosy się nie plączą i następnego dnia są lekko odbite od nasady.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w zależności od tego, jakiego dnia się kładę to tak śpię. Jak śpię sama, to włosy suche przerzucam przez poduszkę zwykłą, na śliskich źle mi się śpi. Jak śpię u chłopaka, to muszę upiąć je wysoko, bo już mi przeszkadzają. Ale jak je spinam, niestety nie ma mowy o chodzeniu w rozpuszczonych włosach :(

    OdpowiedzUsuń
  16. przed snem zawsze tworzę na głowie coś a'la kok, ale nie jest to żadne wybitne dzieło :P Pewnie dlatego następnego dnia moje włosy nie wyglądają szczególnie a na pewno już nie są uniesione u nasady ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak chcę idealnie proste, to śpię w rozpuszczonych, nawet delikatny kucyk miękką frotką mnie odgniata :(
    Ale jak mi nie zależy, to śpię w koczku, np jak mam naolejowane włosy ;)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz częściej staram się je upiąć :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Stosuje się do wszystkich zasad poza poszewka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale kiedyś kupię sobie satynową poszewkę...

      Usuń
  20. Bardzo często kładłam się spać z mokrymi włosami. Teraz tego nie będę robiła :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja śpię w rozpuszczonych lub spiętych w koczek.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czasami związuję włosy do snu w koczka, innym razem w warkocz, jednak lubię różnorodność, więc kitki też robię. ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja nie znoszę związanych włosów ani w dzień ani podczas snu.Nigdy nie kładę się spać z mokrymi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiele przydatnych rad Kochana, u mnie kroluje koczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zawsze za mocno wiążę włosy na noc :( przydatny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czasami proste rzeczy mogą dać wielki efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja wieczorem koniecznie muszę nanieść na końcówki jakieś serum i zaplatam warkocz ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja zawsze wiążę włosy na czubku głowy i tak idę spać :D
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też nie mogłabym spać w koku bo skończyło by się bólem głowy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkie punkty wypełniam :) nie kładę się w mokrych i rozpuszczonych przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zawsze wiążę warkocza na dobranoc :) w miarę luźnego i z gumką frotką :)

    OdpowiedzUsuń
  32. przydatne rady!
    Zapraszam na mojego bloga: http://flawles--s.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooo muszę przetestować spanie w koku. :) W mokrych nigdy nie lubiłam spać, bo następnego dnia zawsze były nie do okiełznania.:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja zauwazylam spora poprawe w kondycji wlosow od kiedy zaczelam je olejowac na noc. Olej arganowy i kokosowy to moi faworyci :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.